Szaleństwo, spełnianie marzeń i wielka przygoda. Podróże i życie codzienne na egzotycznej emigracji w Katarze.
Blog > Komentarze do wpisu

Projekt SXM

Sokrates stwierdził, że każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Ja bym poszedł o krok wstecz – każda podróż zaczyna się od marzenia.

Różne marzenia podróżnicze miewają ludzie. Dla jednych może to być zdobywanie górskich szczytów, dla innych maraton po muzeach czy piramidach, dla jeszcze innych – przemierzanie jezior lub oceanów na jachcie albo po prostu wygrzewanie się na pięknej plaży.

A co jeśli marzenie o takiej plaży uwzględnia drinka w jednej ręce, a w drugiej aparat fotograficzny? W plecaku przydałby się również odbiornik radiowy nastawiony na częstotliwość „tower” okolicznej wieży kontroli ruchu lotniczego (choć da się obejść i bez niego). A jeśli mamy na myśli Maho Beach, to w pakiecie dostaniemy hałas silników odrzutowych oraz zapach (przecież nie smród!) kerozyny.

Taki właśnie wyjazd wymarzyło sobie dwóch studentów zamieszkujących w owym czasie na ulicy Puławskiej w Warszawie. O tym, że są pozytywnie zakręceni w tematach transportowo-lotniczych dodawać nie trzeba.

Postanowili: Dajemy sobie 5 lat, żeby tam się znaleźć.

Czy dotrzymali słowa?



 

wtorek, 04 czerwca 2013, wheyman

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: noncek, *.dynamic.chello.pl
2013/06/04 23:04:28
Pisz pisz, nie mogę się doczekać co z tego wynikło!


Doha by day

Doha by night