Szaleństwo, spełnianie marzeń i wielka przygoda. Podróże i życie codzienne na egzotycznej emigracji w Katarze.
czwartek, 17 maja 2007

Wreszcie doleciałem. Do Doha. Poziom adrenaliny? - na przyjemnie :) wysokim poziomie.

Co ja tu robię? Tak naprawdę to nie wiem, albo przynajmniej nie jestem pewien. Na razie.

Wiem natomiast po co to piszę – mianowicie na szczerą prośbę kilku przyjaciół, no i w sumie dla potomności. Bynajmniej nie dla sławy – tej to mi raczej wystarczy bo raczej do skromnych ludzi się zaliczam. A sławy raczej wystarczy bo ostatnio miałem wrażenie, że z pół Warszawy o mnie rozmawiało, a przynajmniej o moim szaleństwie.

Tyle tytułem wstępu. W następnych wierszach będzie o szaleństwie właśnie. Mam nadzieję, że Was nie zanudzę. Wszelkie komentarze mile widziane ...

wheyman

Games 2006


1 ... 151 , 152 , 153
 
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31


Doha by day

Doha by night