Szaleństwo, spełnianie marzeń i wielka przygoda. Podróże i życie codzienne na egzotycznej emigracji w Katarze.

Doha moje miasto

środa, 17 sierpnia 2016

Ten wpis zaskoczy wielu. Dla samego odkrycia, że na lotnisko w Doha można dojechać miejskim autobusem warto by przerwać program niejednej stacji tv. Gdyby jednak dodać, że można w nim spotkać pasażerów, włącznie z elegancko ubranymi ekspatami z Europy, informacja taka zostałaby najpewniej potraktowana jako żart primaaprilisowy.

Żart to więc, czy nie żart?

Odpowiedź zależy od tego, kogo pytamy. Transport publiczny w Doha jest popularny tylko wśród klasy niższej, robotniczej. To właśnie głównie dla nich istnieje siatka autobusów w całym mieście.

Inaczej sytuacja wygląda wśród białych kołnierzyków. Nie znam ani jednej osoby, która by kiedykolwiek sama z siebie odważyła się skorzystać z autobusów w Doha! Z czego to wynika?

Listę powodów zapewne otwiera powszechny brak informacji, dalej wspomnieć należy o nieprzyjaznej siatce połączeń i ultragorącym klimacie zniechęcającym do wystawania na przystankach. Do tego dochodzi wygoda, dostępność i względnie niskie koszty alternatyw: taksówek lub własnych samochodów. Na końcu dodałbym zwykłe lenistwo – już na samą myśl o jechaniu autobusem większość się obrusza.

Do dziś pamiętam marszczenie brwi wśród kolegów w pracy, gdy w pierwszym miesiącu po osiedleniu się w Katarze przyznawałem, że dojeżdzam do pracy autobusem. Niewiele by się dziś zmieniło. Sam też po krótkim - lecz udanym - epizodzie z autobusami przesiadłem się do własnego samochodu i przez wiele lat z transportu publicznego nie skorzystałem ani razu.

Doha Bus Station (fot. qatarloving.com)

Otwarcie nowego lotniska w Doha i dyskryminujące ceny taksówek i parkingów lotniskowych zainspirowały mnie jednak do ponownego zgłębienia tematu.

Zacząłem od strony internetowej. Żadnych szczegółów.

Pytałem wśród znajomych. Oczywiście nikt nic nie wiedział.

Informacja lotniskowa? Gdzie? Kiedy? O autobusie nic nie słyszeli …

Po tygodniach poszukiwań byłem coraz bliżej zrezygnowania, ale do głowy mi przyszedł jeden pomysł rodem z XX wieku:

- Zadzwonić na numer podany w internecie! Eureka!!!

Wcześniej ten pomysł odrzucałem, bo kto w erze Facebooka i Twittera sprawdzałby rozkład i trasę autobusów przez telefon? W najbogatszym kraju świata - Katarze???

Tymczasem uprzejmy pan z dyspozytorni … bez zawahania zaczął mi dyktować rozkład!

- Autobus nr 747 z dworca głównego (Al Ghanim Station) w kierunku lotniska: odjazdy co 20 minut, pierwszy odjazd o 4.05, ostatni o 23.45. 7 dni w tygodniu.

Byłem w szoku. Choć rozwiązanie wydawało się banalne dotarcie do niego zajęło mi tygodnie! Pozostawało tylko sprawdzić, czy aby sympatyczny pan miał rację (za ograniczone zaufanie w takiej sytuacji przyznaję sobie dwa punkty).

Przy najbliższej okazji postanowiłem tę autobusową opcję dojazdu na lotnisko sprawdzić.

Jak to się skończyło?

środa, 14 stycznia 2015

Przy okazji Mistrzostw Świata w Piłce Ręcznej Mężczyzn w Katarze przybywają tu kibice ze świata, w tym z Polski. Cżęsto pojawia się pytanie o to, gdzie w Dausze można smacznie i tanio zjeść. A przede wszystkim – czy to w ogóle możliwe?! Śpieszę z odpowiedzią i zapewniam, że tak, jest to możliwe!

W obiegu panuje opinia, że żywność w Katarze, a zwłaszcza posiłki na mieście są drogie. Otóż prawda jest taka, że można tu w restauracji zapłacić i badzo dużo, i bardzo mało.

Oto lista miejsc (barów/restauracji) z kategorii smacznie i niedrogo, które w Doha odwiedzam ze znajomymi najczęściej. Polecam!

 

Dzielnica: Corniche i okolice

* Bandar Aden (Souq Waqif) – jemeńska

Polecam chicken ogdat na kolację. Otwarte również na śniadania (jajecznica chakchouka egg lub kociołek z tuńczykiem toona ogdat)

* Thai Smile (wewnątrz parku Al Bidda) – kuchnia tajska

* Halul Cafe (przy Corniche, obok targu rybnego) - "spelunka" nad wodą, z najtańszą sziszą w mieście i podstawowym żarciem arabskim/indyjskim

 

Dzielnica: Al Sadd

* Turkey Central (dzielnica Al Sadd) - turecka

* Thai Snack (dzielnica Al Sadd) - tajska

 

Dzielnica: Śródmieście / Mughalina / Um Ghuwalina

* MRA – kuchnia indyjska

* Vasanta Bhavan - indyjska

 

Pozostałe

* Petra (sieć, różne dzielnice) – kuchnia arabska

* Lwzaar Seafood (Katara Cultural Village)

 

Cena dań głównych w wymienionych miejscach to 15-30 QAR

* Kurs wymiany katarskiego rijala do złotego to obecnie w przybliżeniu 1:1.



poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Jest w Doha wiele drapaczy chmur, które u niektórych inżynierów (i nie tylko) zapewne wzbudzają szybsze bicie serca. Pewien wieżowiec wyróżnia się jednak na tle innych w szczególności.  Doceniło go nawet jury dorocznego konkursu na najlepszy drapacz chmur roku 2012, które przyznało mu pierwsze miejsce w regionie Bliskiego Wschodu i Afryki.

 

Fot. arcilook.com

Biorąc pod uwagę kształt wieży, można by uznać ten projekt za żart wymierzony w konserwatywną kulturę arabską. Czyż może bowiem być przypadkiem to, że obiegowa nazwa tego budynku to dildo tower używana wymiennie z condom tower?

Nawet dziennikarz BBC zauważył, że jego kształt jest „niepokojąco falliczny”.

Fot. flickrhivemind.net

Jak jest niech każdy oceni sam. Ja w międzyczasie tylko czekam, aż ktoś w Katarze (najlepiej mający jakąś władzę) wpadnie na pomysł skopiowania genialnego pod względem wizerunkowym cowieczornego pokazu iluminacji największych wieżowców znanego chociażby z Hong Kongu. Warunki w Doha wydają się do tego idealne – większość drapaczy ma już jakąs iluminację, więc pozostaje tylko kwestia koordynacji, bo sceneria – z zatoką okalającą corniche, aż się o prosi o taki codzienny kilkuminutowy pokaz.

Fot. urbantimes.co

czwartek, 11 kwietnia 2013

Odrobina inspiracji dla tych, którzy planują przesiadkę w Doha.

Qatar Stopover to program, który pasażerom podróżującym przez Doha oferuje atrakcyjny sposób wypełnienia długiego czasu pomiędzy kolejnymi lotami. Taka zorganizowana przerwa w podróży połączona ze zwiedzaniem Kataru może trwać nawet kilka dni.

 



wtorek, 12 lutego 2013

Wpis gościnny od Szanownej Sąsiadki.

Najwyraźniej przez Doha przewalają się masy Polaków w drodze do Azji. Niektórzy spędzają tu dobę, inni tylko parę godzin, ale i ci, i ci pałają żądzą wyjścia do miasta i liźnięcia Kataru z większej bliskości niż przez szybkę terminalu.

Specjalnie dla was, drodzy przypadkowi goście na blogu - i w Doha - garść informacji.

1. Katar jest bardzo bezpieczny, więc można wypuścić się w miasto.

2. Niemniej doradzam, byście byli trzeźwi jak dorsze w mróz: mamy tu politykę zerowej tolerancji. Czyli cokolwiek się wydarzy - mordobicie, wypadek, zgubienie paszportu - fakt posiadania w krwiobiegu procentów może, i będzie, użyty przeciwko wam. Alkoholu do Kataru wwozić nie wolno, nawet jeżeli kupicie go w Duty Free. O tym, że nie wolno wwozić również narkotyków, nie muszę wspominać, bo jeżeli je wwzieziecie, to zamiast sobie czytać mojego bloga będziecie siedzieć w więzieniu modląc się gorąco, aby was deportowano natychmiast, a nie dopiero po odsiedzeniu.

3. Stroje: zakryte mają być kolana i ramiona, najchętniej łokcie również. Bez obcisłości,dekoltów i prześwitywań. Zachowanie powściągliwe. Bez publicznego okazywania sobie namiętności!

4. Z lotniska do miasta jest niedaleko, a taksówkarze nie znają adresów. Zresztą adresów tu nie ma, jako takich. Ale wam adresy nie będa potrzebne, bo w ciągu paru godzin możecie wybrać się na stary suk (Suk Wakif), złoty suk (w pobliżu poprzedniego, ale warty wizyty tylko w ciągu dnia, kiedy czynne są sklepy), na spacer nadmorską aleją zwaną Cornishe i ostatecznie na Perłę - do nowopowstałej dzielnicy zbudowanej na sztucznej wyspie. Jadąc od lotniska traficie właśnie na Cornishe, Złoty Suk będzie juz bardzo blisko, o wiele bliżej niż wieżowce. Perła jest spory kawał drogi za wieżowcami. Jeżeli będziecie mieć trochę czasu w dzień, polecam muzeum sztuki islamskiej - też na Cornishu. Wejście za darmo, czasowe wystawy specjalne - płatne. Koszt dojazdu na suk - około 30 riali.

5. Uwaga na taksówki - niełatwo taką znaleźć, a radio-taxi oferuje w ciągu dnia dojazd np. w ciągu czterech godzin. Taksówki stoją pod centrami handlowymi, pod lotniskiem, można też łapać je na ulicy - z różnym skutkiem. Pilnujcie więc czasu.

6. Jedzenie. Jest raczej kosztowne. Tanie bywają kebaby (nawiasem mówiąc, tu nazywane są shawarma), falafele, jedzenie azjatyckie. W gorące dni wypijcie sobie lemon-mint, a w zimne - masala tea (słodka korzenna herbata z mlekiem) lub herbatę ze świeżą miętą. Alkohol dostępny jest tylko w hotelach, a i to nie wszystkich. Patrz punkt 2.

7. Poza tym - bawcie się dobrze i miłego pobytu!

 

 

O wizach dla Polaków w Katarze można przeczytać m.in. pod tym adresem.

Doha - West Bay 2012

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
| < Maj 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      


Doha by day

Doha by night