Szaleństwo, spełnianie marzeń i wielka przygoda. Podróże i życie codzienne na egzotycznej emigracji w Katarze.

Wpisy z tagiem: pekin

czwartek, 13 listopada 2008

Jaki jest Pekin? Dość przygniatający – rozmiarami tłumu chociażby. I powalający. Rozmachem w gospodarowaniu przestrzenią między budynkami czy ulicami w prawdziwie komunistycznym stylu – prawie jak w socrealistycznej Warszawie (prawie!). Z ta różnicą, że im udało się wybudować podziemne metro jeszcze przed upadkiem komunizmu. Jeśli ten w ogóle kiedykolwiek w Chinach upadnie – na razie nic na to nie wskazuje.

Chiński Mur w okolicach Pekinu

Pekin to miasto jak każde inne na Zachodzie. O ustroju innym niż te powszechnie na świecie panujące przypomina turyście jedynie wzmożona obecność wojska na ulicach, policji, strażników wszelakiej maści odbywających właśnie marszobieg w samym centrum miasta między spacerującymi turystami, wszechobecna propaganda wychwalająca sukces chiński – w iście zachodnim stylu, tj. na bilbordach czy ekranach w pociągach metra (dziś powiedzielibyśmy, że to tylko pi-ar polityczny…). Przerost zatrudnienia, rozbudowana biurokracja to też jakoby cechy, które należałoby przypisać ustrojowi znanemu z niskiej produktywności (wymiana dolarów na lotnisku zajęła 7 minut z zegarkiem w ręku – nie obyło się bez kserowania paszportu, przybijania sześciu pieczątek na czterech różnych drukach i konieczności podpisania się na trzech innych świstkach papieru).

Mao na murach Zakazanego Miasta

No i olimpiada - to trzeba przyznać – udała im się. Nareszcie mieli okazję pokazać się światu z bardzo dobrej strony. W efekcie tłumy turystów z całego świata (choć tych się raczej nie zauważa w o wiele większej masie turystów chińskich) walą do Pekinu, żeby zwiedzić stadion narodowy w kształcie ptasiego gniazda. W ogóle Chińczycy – z prowincji i nie tylko – lubią zwiedzanie. O skali zjawiska niech zaświadczy choćby fakt, że w ciągu jednego dnia pekiński Pałac Letni odwiedzany jest przez około 30 tys. osób. Dokładnych statystyk z Zakazanego Miasta nie podano, ale pewnym jest, że swobodne zrobienie zdjęcia jest tam po prostu niemożliwe. Widzę w tym jeden problem – wszystkim - przepięknym skądinąd - zabytkom grozi po prostu zadeptanie.

 

Pekińskie szaszłyki :)

 

 

Z obejrzeniem tego, co Chiny mają do zaoferowania turystom należy się zatem śpieszyć. Szczerze polecam nawet na kilka dni! Qatar Airways lata po cztery razy w tygodniu do Pekinu, Szanghaju i Kantonu. Qatar Airways. The World’s Five Star Airline.

:)

| < Październik 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        


Doha by day

Doha by night